Plany na luty 2016

Hello Sweethearts!

Dziś taki szybciutki wpis, bo już prawie, prawie połowa miesiąca, a ja chcę Wam opowiedzieć co włosowego chcę zrobić/osiągnąć w lutym. Do dzieła!

Olejowanie:

W tym miesiącu chcę stosować serum olejowe, o którym pisałam w TEJ niedzieli dla włosów. Oprócz tego, chcę dogłębnie cały miesiąc sprawdzać olej kokosowy, najlepiej przed każdym myciem.

Mycie:

Szampon biolaven, a do każdego mocniejszego oczyszczania CHI enviro + peeling.

Odżywianie:

Kallos Latte, Kallos Algae. Maska ekspresowa Bani Agafii. Ot, wszystko.

Suplementacja:

Skrzypovita 1x dziennie + ewentualne uzupełnienie herbatką z pokrzywy.

Cięcie:

Zamierzam pozbyć się kilku centymetrów, z pewnością nie będzie to zastraszająco duża ilość, lecz chcę to zrobuić u fryzjera, fachowymi rękoma, żeby nadać fryzurze upragniony kształt i zagęścić optycznie zmasakrowane końcówki. Dodatkowo chciałabym zamiast peelingu cukrowego sprawdzić peeling kawowy, oraz płukankę kawową. Może jakoś wpłynie na te moje rudawe refleksy :)

Biorę również udział w organizowanej przez Ewunię z bloga włosy na emigracji wiosennej edycji akcji "Zapuśćmy się".

A Wy, co checie zrobić dla włosów w tym miesiącu? Zapuszczacie razem z nami?