Święta zbliżają się wielkimi krokami, dzisiaj w Katowicach zaczął padać śnieg, w głowie rozbrzmiewa mi muzyczka z reklamy coca-coli... To znak, że trzeba zacząć myśleć, co kupić bliskim, a co sama chciałabym dostać. Chociaż wbrew pozorom uwielbiam dawać prezenty - mogłabym być dobrą wróżką albo Panią Mikołajową, strasznie lubię jak Obdarowany cieszy się z podarunku.
Przedstawię Wam dzisiaj moje małe marzenia, czyli to, co chciałabym mieć, a z jakiś powodów jeszcze nie mam :)
No to ruszamy!
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
1. Suszarka Remington D8700 PROtect - "przeprowadzając" się do nowej łazienki, uświadomiłam sobie, że nie mam suszarki. Tym bardziej porządnej. Ostatnio trafiłam w sklepie na ten model i już wiem, że muszę ją mieć.
2. Po łazience nadchodzi powoli czas na remont kuchni. Kuchenka jest praktycznie jedyną rzeczą (poza czasem ;) ), której mi brakuje.
3. Zestaw pędzli Sunshade Minerals - trafiłam jakiś czas temu na ich recenzje i wiele pozytywnych opinii. Dodatkowo chciałabym się nauczyć wykonywać nieco bardziej profesjonalne makijaże, chętnie przytuliłabym taki komplet. Może kiedyś dorobię się pędzli Zoeva - są niesamowicie estetycznie wykonane.
4. Czarne mydło i mydełko cedrowe babuszki Agafii. Chyba nie muszę się tłumaczyć ;)
5. Cement termiczny Kerastese. Mam na niego chrapkę odkąd zaczęłam się bardziej interesować włosami i postanowiłam o nie zadbać. Opierając się na opiniach dochodzę do wniosku, że ten produkt działa cuda.
6. Zestaw do manicure hybrydowego Semilac - moje paznokcie są z natury bardzo kruche i miękkie jak papier, więc jest to świetny sposób na utwardzenie ich. Poza tym, nie mogę się napatrzeć, jakie piękne efekty można wyczarować na hybrydach.
7. Bawełniana piżama - niby nic wielkiego, ale ta konkretna urzekła mnie swoją prostotą i elegancją. Na to, jak istotne są piżamy moją uwagę zwróciła autorka bloga http://styledigger.com oraz książki "Slow fashion" - Joanna Glogaza. Piżama pochodzi z jej sklepu i jest dostępna TUTAJ.
A Wy, co chciałybyście znaleźć pod choinką?