Plany na grudzień

Hello Sweethearts!

Nowy miesiąc, nowe plany.
Nie będzie przydługiego wstępu, tylko konkrety :)
Zapraszam!
  
Mycie:

Nadal chcę walczyć z metodą kubeczkową. Cały miesiąc chcę myć babydreamem z dodatkiem oleju rycynowego, a do mocniejszego oczyszczania używać barwy pokrzywowej, która się prosi o wykończenie.

Odżywianie:

Kallos algae, kallos latte, lniana maska sylveco, Bania Agafii - ekspres maska do włosów - regeneracyjna oraz momentalna - blask i elastyczność i dosłownie na jedno użycie zostało mi jeszcze złotej isany. Cóż tu pisać :)

Olejowanie:

Nieśmiertelny babydream fur mama. Po takim czasie zaczął mi już śmierdzieć, ale obiecałam sobie, że nie kupię kolejnego oleju, dopóki nie skończę tego.

Wcieranie:

Kozieradka. Minimum co drugi dzień, choć będę się starała codziennie. I nie ma przebacz.

A Wy, co chcecie zrobić dla swoich włosów w tym miesiącu?



Nie zapomnijcie dodać mnie do obserwowanych, jak również polubić fan page'a KLIK i instagrama KLIK