Czekam, aż Luby wróci z pracy. Zupa się gotuje, więc mogę przysiąść z kubkiem jagodowego koktajlu i poczytać co ciekawego się zadziało w ostatnim czasie w beauty blogosferze. Kilka kliknięć i już widzę, że blogi szturmuje nowa Nivea Repair & Targeted Care. Jako, że szamponów mam jeszcze od zatrzęsienia i muszę je w końcu zużyć, dlatego na początek postanowiłam sprawdzić jak zadziała u mnie sama odżywka.

