Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

Ulubieńcy lipca - wpis w zdjęciach | Haul | Kosmetyki | Ubrania


Jako, że zakupy robię co kilka miesięcy, dziś chcę Wam pokazać moich lipcowych ulubieńców, w których się zakochałam i postanowiłam przeprosić się z shoppingiem. Jesteście ciekawe?
No to zapraszam!

Artefakty zdobyte w Twierdzy Rossmann - część 2


 



Dziś zapraszam Was na kolejny zakupowy przegląd. Przedstawię, co udało mi się upolować na drugiej części promocji -49% w Rossmann'ie dedykowanej makijażowi oczu.

Plany na październik.

Hello Sweethearts!
 
Postanowiłam urozmaicić tematykę wpisów, ponieważ przeglądając moje poprzednie posty doszłam do wniosku, że to tylko aktualizacje i recenzje. Dlatego pod koniec, lub na początku każdego miesiąca będę publikowała wpis dotyczący planu pielęgnacyjnego na dany (lub przyszły) miesiąc.
 
Jeśli jesteście ciekawe, co planuję w październiku, zapraszam do dalszej części.


Mój bubel - Kallos Color

Hello Sweethearts!
 
O kallosach słyszała już każda z Nas. Co najmniej kilkanaście rodzajów do wyboru, ciężko nie znaleźć czegoś dla siebie. Zdecydowanie łatwiej trafić na coś, co nam średnio pasuje. Tak było tym razem  w moim przypadku.
Kallos Color.
 

Mój pierwszy raz... Z nową Tangle Teezer.

Hello Sweethearts!
 
Sezon urlopowy jeszcze trwa, ja wróciłam z moich rozjazdów, notki będą się znowu pojawiały regularnie. Choć panujący upał skutecznie ogranicza myślenie. Ale będzie dobrze :)
 
Dziś o Tangle Teezer.
Kultowa szczotka do włosów wśród wszystkich włosomaniaczek. Słyszała o niej chyba każda z Nas, a znakomita większość posiada takową.
Ja też nie byłam wyjątkiem. Niemal dwa lata temu zamówiłam przez internet swoją Salon Elite. Nie szanuję jej. Wrzucam do torebki wraz z milionem innych rzeczy, igiełki są zaledwie leciutko powyginane. Ale, ja jak to ja, baba, stwierdziłam, że chcę coś nowego. Dzik jest dla mnie zbyt miękki, na grzebień mam zbyt dużo włosów, no i moje czesadło nie ma prawa szarpać i urywać włosów. Szukałam, grzebałam, czytałam opinie, zaglądałam do sklepów internetowych i stacjonarnych i BUM!
Trafiłam na NIĄ.

Kupiłam szampon bo... był różowy!

Hello Sweethearts!
 
Jakiś czas temu, jako domowa Włosomaniaczka, zostałam wysłana przez Mamunię do sklepu, w celu zakupienia włosowego myjadła, bo jej dotychczasowy szampon się skończył. No cóż, zdarza się.
Oczywiście nie mogłam kupić tego o co mnie prosiła, ponieważ widząc TEN szampon na półce, nie mogłam się powstrzymać.
 
Dlaczego?
Bo był różowy i ślicznie się mienił, a ja jestem klasyczną sroką i uwielbiam wszystko co się błyszczy :)
 
Przejdźmy zatem do rzeczy.

Mój pierwszy raz... Z henną khadi.

Hello Sweethearts!
 
Być kobietą nie jest łatwo, o tym wiemy wszystkie. Być Włosomaniaczką jest jeszcze trudniej.
Zanurzamy się od tygodni w rutynie: szkoła, praca, obowiązki, szampon, odżywka i... Cholera, znowu mam odrosty! Kiedy farbowałam włosy? Ponad miesiąc temu... A byłam pewna, że minął góra tydzień!
I znowu to samo: jeśli idziemy do zaufanego fryzjera - pół biedy. Wiele kobiet farbuje jednak włosy w domu, nieraz nie stosując się nawet do instrukcji (Bo kto by to czytał? Przecież wystarczy wlać wszystko do miski, wymieszać, nałożyć, posiedzieć, zmyć i gotowe.) Sama byłam tego (nie)najlepszym przykładem.
Ile z Nas zna ten scenariusz? Chyba każda :)
Dlatego ja po latach rozjaśniania włosów zaparłam się w sobie, że chcę mieć zdrowe włosy i nie będę ich już farbować. Był grudzień 2013 roku, kupiłam jakąś drogeryjną farbę w kolorze najbardziej zbliżonym do mojego naturalnego i to był ostatni raz, kiedy farbowałam włosy.
Po półtora roku taplania włosów w różnych specyfikach, czytania blogów Włosomaniaczek, naszła mnie ochota na zmianę. Wybór był oczywisty.
Henna!

Kosmetyki, których używam

Hello Sweethearts!

Nie jestem zwolenniczką wszelkiego typu "hauli", czy chwalenia się tym, że rano w piekarni kupiłam 4 bułki i drożdżówkę, a w kiosku obok mordercze papierosy.
Doszłam jednak do wniosku, że powinnam zrobić wpis dotyczący kosmetyków, których obecnie używam, ponieważ na dłuższą metę będzie mi w ten sposób dużo łatwiej przypomnieć sobie przeszłą pielęgnację. Przy okazji może również podsunę Wam jakiś kosmetyczny pomysł, albo przekonam do jakiegoś produktu.
W tym poście pominę kompletnie półprodukty, o których pisałam tutaj.
Odpowiem więc teraz na szalenie ważne dla każdej włosomaniaczki pytanie:
Jakich kosmetyków używam?

Mój pierwszy raz... Z półproduktami.

Hello Sweethearts!

Prosiłyście mnie, żebym napisała co nieco o półproduktach, a Wasze życzenia są dla mnie rozkazem :)
Kilka dni temu zrobiłam moje pierwsze półproduktowe zakupy. Wybrałam sklep zrobsobiekrem.pl i kupiłam wszystkiego po trochu, ponieważ stwierdziłam, że muszę spróbować i sprawdzić, a nie ma sensu bawić się w kilka drobnych zamówień, jeśli okaże się, że o czymś zapomniałam. Dlatego moja lista zakupów była kompletowana ponad miesiąc. Ostatecznie moje zamówienie wyglądało w ten sposób: