Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

Ulubieńcy lipca - wpis w zdjęciach | Haul | Kosmetyki | Ubrania


Jako, że zakupy robię co kilka miesięcy, dziś chcę Wam pokazać moich lipcowych ulubieńców, w których się zakochałam i postanowiłam przeprosić się z shoppingiem. Jesteście ciekawe?
No to zapraszam!

Recenzja 17 miracle leave in - odżywka

Hello Sweethearts!

W ciągu ostatniego tygodnia na głowę zwaliły mi się wszystkie świąteczne przygotowania, stąd też brak mojej obecności na Blogu. W miarę możliwości starałam się odwiedzać Wasze blogi, choć nie było to łatwe, ze względu na szaloną ilość wpisów :) Dziś uświadomiłam sobie również, że szalenie dawno nie napisałam dla Was żadnej recenzji.
Zatem, zapraszam do lektury.

Domowy salon SPA

Hello Sweethearts!

Dziś troszkę prywaty ;)
Dla każdej włosomaniaczki, kosmetykoholiczki i urodowariatki łazienka jest bardzo ważnym miejscem w domu. Oazą spokoju, salonem SPA i niemal świątynią kosmetycznego mistycyzmu. Kilka dni temu wspominałam Wam, że sporo czasu w listopadzie pochłonęło mi wykańczanie mojej nowiuśkiej łazienki. Podczas wczorajszej wizyty w ikei zaopatrzyłam się w kilka ostatnich, "niezbędnych" drobiazgów i (wybaczcie próżność) postanowiłam pochwalić Wam się moją własną, osobistą, prywatną  łazienką :)

Recenzja serum z olejkiem arganowym + pytanie do czytelników

Hello Sweethearts!

O zabezpieczaniu końcówek mówi się wiele. Ja też już mówiłam o tym tutaj, więc nie będę się powtarzała. Dzisiaj chcę przedstawić Wam serum do końcówek, które w mojej opinii rozłożyło na łopatki nawet siostry Kardashian. Wszystko dzięki uprzejmości Anszpi, która owo cudeńko przekazała mi w ramach konkursu zorganizowanego jakiś czas temu na jej blogu. Jeszcze raz dziękuję kochana! :*
A Was zapraszam do czytania.

Plany na październik.

Hello Sweethearts!
 
Postanowiłam urozmaicić tematykę wpisów, ponieważ przeglądając moje poprzednie posty doszłam do wniosku, że to tylko aktualizacje i recenzje. Dlatego pod koniec, lub na początku każdego miesiąca będę publikowała wpis dotyczący planu pielęgnacyjnego na dany (lub przyszły) miesiąc.
 
Jeśli jesteście ciekawe, co planuję w październiku, zapraszam do dalszej części.


Złota jesień dla włosów.

Hello Sweethearts!
 
Kalendarzowa jesień przyszła do Nas tydzień temu, pogoda przestała rozpieszczać, robi się coraz chłodniej, więc zakładamy pełne buty, pierwsze kurtki i opatulamy się szalikami. Czasem wiatr jest tak zimny, jakbyśmy przytuliły Bukę z "Muminków", a lekka mżawka w ciągu kilku minut zmienia się w ulewę. Mimo romantycznie spadających, złotych liści, spacerów po kolorowym parku, czy kasztanów pod nogami, nawet podczas ostatnich promieni słońca, nie powinnyśmy zapominać o szczególnym dbaniu o włosy. 

Sposób na gładką taflę.

Hello Sweethearts!

O tym, że włosy myć trzeba, wiemy chyba wszyscy. Mówiąc o tym, że najczęściej używamy do tego szamponu, też Ameryki nie odkryję. Ale odkryłam Amerykę w szamponie. Amerykańskim. Dlatego znowu jest recenzja, a w dodatku znowu szamponu. Ale musiałam Wam o nim opowiedzieć. I opowiadam.


Aktualizacja włosów - Wrzesień

Hello Sweethearts!

Aktualizacja nieco opóźniona, ponieważ docelowo chcę publikować je na początku miesiąca, ale to jest tylko plan. Czy będzie wykonany, to się okaże :) Wakacje i wakacyjna pogoda minęły bezpowrotnie, skończyły się moje króciutkie wyjazdy, włosy znowu zaczęły współpracować, więc opowiem Wam, jak im minął miesiąc.

Moje włosy nie rosną!


Hello Sweethearts!

Wiele z Nas słyszy od kobiet marudzenie "Moje włosy nie rosną, ciągle są tej samej długości!". Prawda? Ja uśmiecham się wtedy pod nosem. Bo nieprawda.


Powiem Wam dzisiaj dlaczego.

Umyłam włosy, wyglądają na tłuste!

Hello Sweethearts!

Dziś będzie trochę teorii, do której opisania natchnęło mnie dzisiejsze... Mycie włosów :)
Kiedy nasze włosy są przenawilżone, obciążone, a kiedy niedomyte i jak to rozróżnić?
Historia jest krótka. Moje włosy z racji długoletniego rozjaśniania, są na długości zawsze suche. Nawet bardzo. Za bardzo. Miesiącami uciekałam od protein i nakładałam na głowę (a zwłaszcza długość) to, co mogło je nawilżyć. Do masek dodawałam glicerynę, pantenol, mleczko pszczele w glicerynie, a do tego olej i mycie odżywką. Czasem wszystko naraz. Aż się prosi o katastrofę, wiem. Tak było do dzisiaj, kiedy dołożyłam jeszcze płukankę z siemienia lnianego. Bo przecież mam przesuszone po hennie włosy.


Drugie podejście do henny khadi...

Hello Sweethearts!

Wczoraj, korzystając z tego, że miałam aż 1,5 wolnego dnia od pracy (uroki pracy na 12h zmiany) i posiadając w domu dwie dodatkowe ręce Mojego Lubego, postanowiłam zrobić kolejne podejście do henny khadi ciemny brąz. O pierwszym farbowaniu henną pisałam niemal dwa miesiące temu w tym wpisie.
Tym razem, będąc mądrzejsza o doświadczenie i Wasze komentarze, postanowiłam spróbować po raz kolejny.
Co z tego wyszło okaże się za moment :)



Mój bubel - Kallos Color

Hello Sweethearts!
 
O kallosach słyszała już każda z Nas. Co najmniej kilkanaście rodzajów do wyboru, ciężko nie znaleźć czegoś dla siebie. Zdecydowanie łatwiej trafić na coś, co nam średnio pasuje. Tak było tym razem  w moim przypadku.
Kallos Color.
 

Aktualizacja włosów - Sierpień

Hello Sweethearts!
 
Upały minęły, czas wziąć się ostro do pracy. Nie ułatwiają mi tego skutecznie ciągłe nocne zmiany w hotelu, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
 
Aktualizacja spóźniona kilka dni, bo nie miałam pod ręką fotografa do zrobienia zdjęć, ale na szczęście co się odwlecze... ;)

Mój Must Have - Kallos Silk

Dzisiaj, zgodnie z obietnicą, którą dałam w jednej z pierwszych notek, opowiem Wam trochę o moim kolejnym must have.

Która z Nas nie słyszała o kallosach? Chyba nie ma takiej Włosomaniaczki :) Ze względu na ogromny wybór produktów dostępnych na rynku, dobrej dostępności i zabójczo niskiej ceny, jest to niemal obowiązkowa pozycja w łazience.
Moją absolutnie obowiązkową pozycją na wannie jest...

Aktualizacja włosów - Lipiec

Hello Sweethearts!

Nadszedł czas na kolejną aktualizację włosów. Strasznie szybko minął mi ten miesiąc. Było wiele do zrobienia, jeszcze więcej produktów do przetestowania, ale się udało.
Korzystając z okazji, że oswoiłam się już nieco z platformą i html'em, zmienił się również nieco wygląd bloga. Teraz jest dużo bardziej w moim stylu, mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu :)

Przejdźmy zatem do meritum.

Mój pierwszy raz... Z henną khadi.

Hello Sweethearts!
 
Być kobietą nie jest łatwo, o tym wiemy wszystkie. Być Włosomaniaczką jest jeszcze trudniej.
Zanurzamy się od tygodni w rutynie: szkoła, praca, obowiązki, szampon, odżywka i... Cholera, znowu mam odrosty! Kiedy farbowałam włosy? Ponad miesiąc temu... A byłam pewna, że minął góra tydzień!
I znowu to samo: jeśli idziemy do zaufanego fryzjera - pół biedy. Wiele kobiet farbuje jednak włosy w domu, nieraz nie stosując się nawet do instrukcji (Bo kto by to czytał? Przecież wystarczy wlać wszystko do miski, wymieszać, nałożyć, posiedzieć, zmyć i gotowe.) Sama byłam tego (nie)najlepszym przykładem.
Ile z Nas zna ten scenariusz? Chyba każda :)
Dlatego ja po latach rozjaśniania włosów zaparłam się w sobie, że chcę mieć zdrowe włosy i nie będę ich już farbować. Był grudzień 2013 roku, kupiłam jakąś drogeryjną farbę w kolorze najbardziej zbliżonym do mojego naturalnego i to był ostatni raz, kiedy farbowałam włosy.
Po półtora roku taplania włosów w różnych specyfikach, czytania blogów Włosomaniaczek, naszła mnie ochota na zmianę. Wybór był oczywisty.
Henna!

Kosmetyki, których używam

Hello Sweethearts!

Nie jestem zwolenniczką wszelkiego typu "hauli", czy chwalenia się tym, że rano w piekarni kupiłam 4 bułki i drożdżówkę, a w kiosku obok mordercze papierosy.
Doszłam jednak do wniosku, że powinnam zrobić wpis dotyczący kosmetyków, których obecnie używam, ponieważ na dłuższą metę będzie mi w ten sposób dużo łatwiej przypomnieć sobie przeszłą pielęgnację. Przy okazji może również podsunę Wam jakiś kosmetyczny pomysł, albo przekonam do jakiegoś produktu.
W tym poście pominę kompletnie półprodukty, o których pisałam tutaj.
Odpowiem więc teraz na szalenie ważne dla każdej włosomaniaczki pytanie:
Jakich kosmetyków używam?