Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fryzury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fryzury. Pokaż wszystkie posty

Czy włosy oddychają? Proste pytanie z trudną odowiedzią.




Kiedy byłam u fryzjera podciąć włosy, o czym pisałam Wam TUTAJ, przyszłam w warkoczu francuskim. Gdy już rozsiadłam się na fotelu, moja fryzjerka, pani Renatka (która nota bene zna moje włosy jeszcze od czasów wczesno-przedszkolnych, kiedy wszystkie opiekunki zachwycały się moim podgolonym na karku bobem) zapytała mnie, czy często noszę rozpuszczone włosy. Na co odpowiedziałam, że raczej mi to nie wychodzi, bo do snu (w dzień) spinam, a w pracy (na noc) też muszę mieć spięte. Przed wyjściem, zawinęłam włosy w lekkiego ślimaczka nad karkiem, na co pani Renatka z troską w głosie zasądziła, że powinnam częściej rozpuszczać włosy i dać im pooddychać.
O tym, dlaczego usłyszałam taką radę, opowiem Wam w dalszej części.
Zapraszam!

#9 Niedziela dla włosów - olej lniany

Hello Sweethearts!
 
Dziękuję Wam serdecznie za mentalne wsparcie i trzymanie kciuków - obroniłam się na 5 i jestem już Panią Magister! :)
Dzisiaj przychodzę do Was z niedzielą dla włosów/dniem pielęgnacji z Dzezabell. W najbliższej przyszłości nic nie powinno już stawać na przeszkodzie, abym wróciła w pełnym wymiarze na bloga. Tak długo nie zaglądałam na Wasze blogi, że aż mi głupio. Wybaczcie :*
 Zapraszam zatem!

Bądź na fali! - List

Hello Sweethearts!

Dziś będzie nieco inaczej, mam nadzieję, że Was zainteresuję.
Listem od Czytelniczki.
 

Dlaczego nasze włosy nie są takie same?

Hello Sweethearts!

Znowu notka z opóźnieniem, za co bardzo przepraszam, ale tym razem spowodowana była króciutkim wyjazdem, który natchnął mnie do umieszczonych tutaj przemyśleń, więc nie ma tego złego :)
Ostatnie trzy dni spędziłam z Moim Lubym, w najbardziej magicznym mieście jakie znam, mojej wieloletniej architektonicznej miłości - Budapeszcie. Ze względu na to, w Budapeszcie można spotkać ludzi z każdego zakątka świata i każdej kultury,  Mój Luby jest mężczyzną, który uwielbia długie włosy, ja mam na tym punkcie świra, a w dodatku jesteśmy gadułami i obserwatorami, zdarzyło nam się rozmawiać na temat mijanych na ulicach ludzi. Nie jest chyba wielkim zaskoczeniem, że głównie spowodowane było to wyglądem :)
Czytając tak wiele blogów i zaglądając na różne fora, już dawno zauważyłam, że nasze włosy diametralnie się różnią. Zaczynając od najprostszej klasyfikacji, pomijając oczywiście kolor i długość, rozróżniamy włosy proste/kręcone, wczytując się mocniej niektóre z nas doznawały szoku odkrywając jeszcze włosy falowane i różne typy skrętów, włosy cienkie/grube, miękkie/sztywne oraz, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Przyglądając się kobietom na ulicach zaczęły mnie zastanawiać bardziej podstawowe różnice, te wynikające z tła rasowego.

Skąd wynikają różnice?
Jeśli ktoś nie uważał w szkole na lekcjach, zrobię małą powtórkę.
 

Uff, jak gorąco!

Hello Sweethearts!
 
Na wstępie chciałam przeprosić Was gorąco, za lekką obsuwę z nowym wpisem.
Przez ten upał ciężko było myśleć, wychodząc spod prysznica zastanawiasz się czy jesteś "już" czy "znowu" mokra, a ubrania przyklejają się do każdej zasłoniętej części ciała... Żeby nie było, ja uwielbiam taką pogodę, ale tylko na egzotycznej plaży z kolorowym drinkiem w łapce ;)
Lato w mieście jest po prostu zabójcze, tym bardziej mieszkając w samym środku Aglomeracji Śląskiej, gdzie najzwyczajniej w świecie nie ma dokąd uciec przed upałem. Dlatego Włosomaniaczki zarówno z tych dużych, ale również tych mniejszych miast muszą sobie jakoś radzić. O ile te o krótkich włosach mają nieco mniejszy problem, to te długowłose przeżywają katusze.
Bowiem, co możemy zrobić, żeby włosy nadal były naszą ozdobą, ale nie działały na Nas jak rozgrzane na skórze piętno?
 
Moje Kochane, oto kilka pomysłów na upalne fryzury.