Sprawdź swój typ włosów!

Hello Sweethearts!
 
Jakiś czas temu pisałam Wam, skąd wynikają różnice w naszym wyglądzie. Było to dokładnie w TYM poście. Dziś zajmiemy się bardziej interesującym nas zagadnieniem, a konkretniej rodzajami włosów, jak je rozróżnić i dopasować w prosty sposób do siebie. Określenie typu włosów jest szalenie ważne, aby dobrać odpowiednią formę i rodzaj pielęgnacji.
Zapraszam do czytania!
 
Podział włosów, który omówię za moment, został stworzony przez Andrew Walker'a - fryzjera stylistę, który zasłynął opiekując się włosami Oprah Winfrey - KLIK, lub odpowiadając za krótką fryzurkę Halle Berry - dla przypomnienia link TUTAJ.
Jeśli już wiemy kto przyczynił się do włosomaniaczych podziałów, przejdźmy do konkretów.

 
Według Andrew włosy proste nie wyginają się założone za ucho, nie wywijają na końcach, nie puszą przy wilgotnej pogodzie. Walker podzielił je na podkategorie według ich grubości i wynikających z tego różnic.

1A - to włosy proste i cienkie (nie rzadkie!). Są delikatne, w dotyku przypominają miękkie włosy dziecka. Pojedynczy włos jest bardzo cienki, pod światło niemal przezroczysty. Włosy typu 1A są idealnie proste, nie wyginają się, są śliskie i elastyczne. Najczęściej takimi włosami są obdarzeni Skandynawowie.
Ich zalety: zwykle są bardzo zdrowe, nisko porowate i mimo że pozornie delikatne, nie wymagają specjalnej pielęgnacji. Nie plączą się, łatwo je rozczesać, nigdy się nie puszą.
Wady: mają bardzo mało objętości, leżą płasko przy głowie i nie ma sposobu żeby to zmienić na dłuższy czas, elektryzują się, łatwo je przeciążyć.

1B - Włosy proste średniej grubości. Takie włosy najczęściej posiadają mieszkańcy środkowej Europy.  Zachowują niemal wszystkie zalety typu 1A przy braku ich wad. Są grubsze, więc mają więcej objętości, trudniej je obciążyć. Najczęściej są też niepodatne na stylizacje, ale nie zawsze.

1C - Włosy proste i grube. Są to włosy Azjatek lub rdzennych Amerykanów. Są grube, ciężkie i sztywne. Prawie kompletnie niepodatne

 
Według klasyfikacji Walkera wszystkie włosy, które bez stylizacji przybierają inną formę niż zupełnie prostych gładkich pasm (nawet w niewielkiej części) należą do typu 2.
 
2A - Niezwykle delikatne fale. Czasem tak delikatne, że trudno je zauważyć. Bez problemu można je stylizować od włosów prostych aż po loki w stylu afro - zwykle znoszą to bez sprzeciwów, lecz zależnie od porowatości. Trudno je poskromić, lubią reagować puszeniem. Zazwyczaj mocniej falują się bliżej końców. Są delikatne i podatne na zniszczenia, szkodzi im zaniedbywanie.

2B - Fale - zygzaki. Ten typ fal rozpoznać o wiele łatwiej. Przybierają już raczej formę litery “Z” niż “S”. Bez odpowiedniej stylizacji bardzo trudno je ujarzmić, bardzo się puszą. Są grubsze od typu 2A i bardziej szorstkie w dotyku. Mają większą objętość i mniejszą skłonność do obciążenia.

2C - Nie wiadomo czy to jeszcze fale, czy już kręcone. Zasada jest podobno taka: "jeśli pasmo nie kręci się w formie spirali, a w formie zygzaka (fali właśnie), a końce nie zwijają się w mocne pierścionki, to są fale". Oprócz tego, że mają mocniejszy skręt od innych fal, przeważnie są suche.

3A - Luźne loki. Piękne, o ile się nad nimi zapanuje. Włosy są cienkiej lub średniej grubości. Przybierają kształt grubych spirali, są dosyć podatne na zabiegi fryzjerskie, łatwo można z nich zrobić fale niemal całkowicie proste. Kręcą się tracąc wodę.

3B - Ciasne loki. Trudne do stylizacji, grube, twarde i ciężkie. Mają mocniejszy skręt.

3C - Typ 3C to nic innego, jak drobne i gęste spiralki na całej długości.

 
Walker nazwał je kinky, od supełków, które przypominają (ang. kink - supełek, skręt np. sznurka). Rzeczywiście są tak mocno skręcone, że krótkie przypominają supełki, a długie - naturalne dredy. Właścicielami tego typu włosów są rdzenni mieszkańcy Afryki i Australii oraz ich potomkowie.

4A - Bardzo ciasno skręcone, zwinięte w formie sprężynek, ale dosyć cienkie i delikatne. Matowe, bez połysku.

4B - Również ciasno zwinięte, ale raczej w formie zygzaczków niż spiral, grubsze i twardsze, ale i bardziej kruche. U Walkera noszą nazwę “wiry” (ang. druciany) i to chyba najlepiej oddaje ich wygląd (masa splątanych ciasno grubych i twardych “drucików”). 

Powyżej zostały opisane powyżej oczywiście tylko włosy naturalne ;)

Ja od dawien dawna waham się nad typem moich włosów. Domyślam się, że lata zniszczeń też miały na to wpływ. Zastanawiam się między typem 1B a 2A. Zawsze były proste, ciężkie i niepodatne na jakąkolwiek stylizację. Obecnie dość łatwo i szybko się odgniatają, łatwiej stylizują, częściej puszą, końce są suche.

A Wy, jaki macie typ włosów?

14 komentarzy:

  1. Mój prawdopodobnie to coś między 2C a 3A...Nie wiem do końca :P

    OdpowiedzUsuń
  2. latam między 2a i 2c :D gdybym wycieniowała to uzyskałabym bez problemu rasowe 3a :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam to samo co autorka tekstu... Nic nie mogę z nimi zrobić :( jakiś ratunek ?

    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martynko napisz do mnie maila z opisem swoich włosów i pielęgnacji i spróbujemy coś zaradzić.
      buziaki :*

      Usuń
  4. Hm.. Moje się wyginają gdy biorę za ucho,ale są odporne na wszelkie stylizacje, nigdy skręt się nie trzyma. Końce się nie puszą już od dłuższego czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post! :) U mnie 2 A chyba :P Masakra - wszystko się zgadza, tendencja do puszenia, łatwo je zniszczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje to pewnie 2a, niby proste, ale nie jak druty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wpis. Moje to 2A;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. 2A ;) naturalnie to są nieproste i niekręcone :) choć hormony je jeszcze bardziej wyprostowaly.

    OdpowiedzUsuń
  9. moj typ to raczej 2a lecz cieniutkie slabe i trudne w pielegnacji a co najwazniejsze baaaaardzo wolno rosna i pekaja raczej lamia sie koncowki tragedia

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje to chyba 1A lub 1B, mimo, że jako wysoporowatki miały tendencję do falowania mogę z pewnością powiedzieć, że jestem prostowłosą 😊 pozdrawiam cieplutko 😘 myaloveshair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, mam nadzieję, że z chęcią wrócisz tu znowu!

Buzi! :*